Kolejny świetny mecz Młodzika! Drukuj Email
poniedziałek, 14 maja 2018 10:16
Udostępnij

W sobotę o godzinie 9:00 rozpoczęliśmy kolejne ligowe starcie 

Tym razem naszym przeciwnikiem była drużyna z Bystrzycy Górnej. Mecz rozpoczynamy świetną grą zarówno w ataku jak i obronie, od samego początku zaczynam stwarzać sytuacje bramkowe, oddajemy dużo celnych strzałów na bramkę z którymi dobrze radzi sobie bramkarz rywali.
Bardzo dobrze wygląda współpraca Kacpra Ciaka, Kacpra Szewczyka oraz Szymona Zaczyńskiego podczas kolejnych ataków, zawodnicy grają z pomysłem i realizują założenia taktyczne ustalone w szatni. W formacji obronnej zarówno boczni obrońcy Michał Wróbel oraz Olek Kaczyński jak i środkowy obrońca Kacper Mitura, dobrze radzą sobie z atakami drużyny przeciwnej co sprawia, że nasz bramkarz trochę się nudzi.

Niestety mimo naprawdę bardzo dobrej gry naszego zespoły i licznych szans wyjścia na prowadzenie, tracimy bramkę po dośrodkowaniu z prawej strony i "nabiciu" jednego z naszych obrońców. Cieszy fakt, że po stracie gola zespół potrafi się dodatkowo zmotywować i nadal ciężko pracować na boisku. 
Pierwsza połowę kończymy z wynikiem 0 - 2... Przeciwnicy przeprowadzili kolejny atak w wyniku którego po zamieszaniu  w polu karnym pada bramka.
Kilka drobnych wskazówek od trenerów w przerwie i nasi zawodnicy jako pierwsi wychodzą gotowi na drugą cześć spotkania. Ze strony trenerów pełne zadowolenia, bo gra zawodników wygląda bardzo dobrze, brakuje szczęścia. 
Drugą połowa jest bardzo wyrównana, obie ekipy atakują się wzajemnie, wiele trudnych sytuacji ratuje nasz bramkarz Jasiu Wieczorek, który w tym meczu obronił wszystko co było do wybronienia, lecz kilka strzałów znalazło drogę do bramki.

Mecz kończy się wynikiem 1-5... co w żadne sposób nie oddaje tego co działo się na boisku. Ale taka jest piłka nożna. Trenerzy są bardzo zadowoleni z gry i postawy swoich zawodników, którzy mimo braku zmian, walczyli do ostatniej minuty co pozwoliło zdobyć jednego gola (Kacper Szewczyk). Ten mecz, to także debiut w tej rudnie naszego Kacpra Kośkiewicza, który do tej pory nie grał z powodu kontuzji kostki. Dobrze, że jest już z nami!

Przed nami kolejne spotkanie ligowe do którego przygotowujemy się już od poniedziałku.

Jeszcze raz wielkie brawa dla zawodników, którzy pokazali charakter i serce do walki!