Wielka przygoda Gryfiaków na ogólnopolskim finale "O Puchar Tymbarku" Drukuj Email
piątek, 04 maja 2018 08:59
Udostępnij

1 dzień: Ceremonia losowania: Gryf w „grupie śmierci”

Dużym wydarzeniem była ceremonia losowania grup, poprzedzona paradą finalistów na błoniach Stadionu Narodowego, złożoną z 64 drużyn (U-10 dziewczęta, U-10 chłopcy, U-12 dziewczęta, U-12 chłopcy). Świetną atmosferę uzupełnili goście zaproszeni na losowanie grup, na czele z prezesem PZPN panem Zbigniewem Bońkiem.

więcej w rozwinięciu

zdjęcia na https://www.facebook.com

Do losowania grup w kategorii chłopców U-10 został zaproszony były reprezentant Polski Dariusz Gęsior, liczyliśmy na szczęśliwą rękę pana Dariusza, niestety gorzej nie mogliśmy trafić. Gramy w GRUPIE A : z mistrzem woj. mazowieckiego (Varsovia Warszawa), woj. wielkopolskiego (Akademia Piłkarska Reissa), woj. Łódzkiego (Pogoń Zduńska Wola).

2 dzień, mecze eliminacyjne: (rozgrywane na stadionach Legii Warszawa i Agrykoli)

Pierwsze spotkanie rozegrane na stadionie Agrykoli wygrywamy z Pogonią Zduńska Wola 2-0 (bramki S. Pieńkowski, S. Patyk), byliśmy drużyną prowadzącą grę, mającą dużą ilości sytuacji bramkowych wykorzystaliśmy tylko dwie, było to spowodowane dużym stresem związanym z uczestnictwem w tak wielkiej imprezie. Następny mecz przyszło nam grać z drużyną jednej z najlepszych szkółek piłkarskich w Polsce AP Reissa, mimo wyrównanego, stojącego na bardzo dobrym poziomie meczu przegrywamy nieznacznie 0-1 walcząc do końca o wyrównanie. Po dwóch seriach spotkań zajmowaliśmy trzecie miejsce w tabeli grupy „A”, aby awansować do najlepszej ósemki drużyn turnieju, musieliśmy wygrać z faworytem grupy i drużyną typowaną do zwycięstwa w całych rozgrywkach - Varsovią Warszawa. Tym razem mecz odbył się na bocznych boiskach mistrza Polski- Legii. Przeciwnikowi wystarczył remis, „Gryf” nie mógł kalkulować musieliśmy wygrać. Przy boisku, na którym rozgrywaliśmy mecz o ćwierćfinał zebrali się znakomici kibice Zbigniew Boniek-prezes PZPN, Marcin Dorna-trener reprezentacji U-17, Czesław Michniewicz-trener reprezentacji U-21, Andrzej Padewski- wiceprezes PZPN oraz prezes DZPN, wielu byłych reprezentantów Polski, dziennikarzy i reporterów oraz wspierająca od początku rozgrywek wspaniała grupa rodziców i opiekunów naszej drużyny. Mecz rozpoczął się dla nas idealnie (2 minuta meczu), rzut rożny, Szymek zagrywa piłkę do Nikodema, który precyzyjnym strzałem wyprowadza nas na prowadzenie- rodzice szaleją z radości, a prezes Boniek się uśmiecha i kiwa z aprobatą głową, na trybunach szok i zdziwienie, faworyt przegrywa. Mecz trwa dalej, świdniczanie bez kompleksów realizują swój plan nie dając rywalowi rozwinąć skrzydeł, do przerwy 1-0 dla Gryfa. Po zmianie stron Warszawiacy ruszają do ataku, Gryf nie jest dłużny odpłaca się tym samym akcja za akcję, jednak w 4 minucie II połowy Varsovia doprowadza do wyrównania i w tej chwili to ona jest w ćwierćfinale. Radość warszawiaków trwa krótko, po wspaniałej akcji naszego zespołu wychodzimy na prowadzenie. Hubert nasz bramkarz zagrywa na prawą stronę do Damiana, który po krótkim prowadzeniu podaje do swojego brata Sebastiana, ten przekazuje piłkę na lewą stronę do Nikodema, który mija obrońcę i mocnym strzałem wyprowadza Gryf na prowadzenie, cóż za akcja!!!. Tym razem wszyscy oglądający biją brawo naszym chłopcom. Walka o ćwierćfinał trwa do końca spotkania na boisku i na trybunach, zawodnicy i kibice obu drużyn dają z siebie wszystko, sędzia (co się wcześniej nie zdarzało przedłuża mecz) Varsovia wykonuje rzut rożny, emocje sięgają zenitu, po chwili kończy spotkanie, świdniczanie szaleją z radości, pokonują faworyta i są w ćwierćfinale turnieju. Płaczących chłopców z Varsovi pocieszają Gryfiacy, przybijając „piątki”. Po meczu trener Marcin Dorna pochwalił naszych trenerów za „świetną robotę”. JESTEŚMY W NAJLEPSZEJ ÓSEMCE TURNIEJU !!!

3 dzień, mecze pucharowe:

Mecz o półfinał (najlepszą 4 turnieju) przyszło nam grać z pierwszą drużyną grupy „B” AMO Rzeszów (reprezentacja), początek spotkania dla nas, stworzyliśmy dwie dogodne okazje bramkowe, atakowaliśmy przeciwników ale bez rezultatu. AMO czujnie się broniło i wyprowadzało groźne kontrataki, po których padły dwie bramki, pierwszą część spotkania przegrywamy 0:2. W drugiej części meczu szukamy okazji aby strzelić gola, rzeszowianie dobrze się bronią oddalając grę od swojej bramki. Na dwie minuty przed końcem meczu Sebastian strzela gola jest 1:2. Ruszamy do ataku ale nie możemy stworzyć dogodniej sytuacji bramkowej. Koniec meczu, tym razem naszych chłopców pocieszają zawodnicy z Rzeszowa. Półfinał nie dla nas, a szkoda jak się później okazało drużyny (AMO Rzeszów i AP Reissa) w swoich meczach o finał wysoko wygrali z drużynami z grup „C” i „D” (5:1 i 6:1). Po przegranym meczu o półfinał świdniczanie szybko się mobilizują i grają do końca o jak najlepsze miejsce (5-8) w rozgrywkach, kolejny mecz przyszło nam grać z ekipą z województwa Lubuskiego. Nie był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu, ale wygrywamy to starcie 1-0 (bramka Nikodema). Zwycięstwo z ekipą z Lubuskiego pozwala nam grać o 5 miejsce z drużyną z Kielc (AMO). Świdniczanie przed meczem przekazują upominki z naszego miasta zawodnikom przeciwnej drużyny i zaczynamy ostatni nasz mecz w turnieju. Po wyrównanym dobrym spotkaniu, ambitnej grze obu ekip wygrywamy ponownie 1:0 (bramkę strzale Damian). Radość, podziękowania od rodziców, trenerów, prezesa klubu za świetny wynik i dobrą grę, pozostał jednak pewien niedosyt, przed turniejem piąte miejsce bralibyśmy w ciemno, jednak sami wiemy jak blisko byliśmy gry w finale na Stadionie Narodowym. Rozegraliśmy 6 spotkań z bardzo mocnymi zespołami, przegraliśmy nieznacznie tylko z finalistami Turnieju. Doświadczenie, przygoda, cztery dni spędzone na świetnie zorganizowanej imprezie zostanie w pamięci młodych Świdniczan na długie lata. Po zakończonych meczach nasi chłopcy wcielili się w rolę „łowców autografów”, na obiektach pojawił się trener kadry narodowej pan Adam Nawałka, który dla każdego znalazł chwilę na autograf i zdjęcie. Nagrody dla naszej drużyny wręczali trener młodzieżowej reprezentacji Polski - Marcin Dorna i sędzia międzynarodowy Paweł Gil, trener Dorna ponownie pochwalił nasz zespół za świetną grę na turnieju. Jeszcze tylko wycieczka po stadionie Legii Warszawa i dzień pełen wielkich wrażeń i emocji dobiegł końca.

4 dzień: finały na Stadionie Narodowym i Finał Pucharu Polski (Arka Gdynia-Legia Warszawa)

Cały dzień spędziliśmy na Stadionie Narodowym, oglądając mecze finałowe „O puchar Tymbarku” oraz finał Pucharu Polski pomiędzy Arką Gdynia i Legią Warszawa. Po meczu udaliśmy się w drogę powrotną do Świdnicy.

Gryf Świdnica U10: Hubert Charuży, Nikodem Krakowiak, Sebastian Patyk, Damian Patyk, Patryk Podleśny, Jakub Kazimierski, Jakob Kosmala, Michał Haręza, Filip Łuczak, Szymon Pieńkowski. Trenerzy: Janusz Masny, Marek Podleśny, Aleksander Walaś.