LDT: COMT2012 Bolesławiec - Polonia Stal Ś-ca "Demolka rywala" Drukuj Email
Wieści ligowe - Ligi Dolnośląskie
sobota, 18 października 2014 22:43
Udostępnij

Sobota 18 Października – Wyprawa w nieznane – czyli do Bolesławca do zespołu COMT2012, wiemy że rywal okupuje ostatnie miejsce ale nie wiemy dlaczego – lecz szybko się wyjaśniło. Wybiegamy w lekko zmienionym  składzie: Bramkarz – Filip Gorzelski, Obrona:  Marcin Bieniarz, Dawid Reif, Ksawery Kurowski i Michał Orzechowski, Pomocnicy: Jakub Białas – Kapitan, Dominik Piła, Piotr Florian, Szymon Kopacz, Michał Czabanowski – a jako wysunięta placówka Jakub Filipczak.

 

Drobny wstęp! Zapomnieliśmy piłek – a w zasadzie nie odkryłem ich tajemniczego miejsca pobytu przed wyjazdem – więc rozgrzewka przed meczem byłą wielką improwizacją – w sumie niezła polewka z biegających chłopaków szukających latających much, pyłków …. Czegokolwiek bądź!

6’ – Nie było rozgrzewki z piłkami więc po gwizdku chłopcy zabrali piłkę meczową i przez blisko 5 minut grali w dziada – trochę dziwnego bo jednak w środku było chyba dziesięciu przeciwników – no ale jak trzeba – bo trener zalecił – to chłopaki wykonali polecenie … z radością!

7’ – Gospodarze dorwali się do piłki i nastąpiło przebudzenie – uderzenie głową gospodarzy przeszło tuż nad naszą bramką.

11’ – GOL! Wreszcie było jak należy – Pyk Czabana, Myk, Myk Siup Kopacza – i wziuuu… Piotra Floriana, któremu nic innego po wykładce na 2m przed bramką nie pozostało. 1 – 0!

12’ – GOL! Piotr Florian najwyraźniej złapał wiatr w żagle. Dorwał się pierwszy do piłki po rozpoczęciu ze środka – pognał do bramki mijając rywali jak przydrożne krasnoludki – i zapakował w długi róg bramki ku naszemu zaskoczeniu! 2 – 0

14’ – GOL! Doskonałe rozegranie w środku pola – zdecydowanie Czaban z Filipczakiem znaleźli miejsce w  środku pola – a idealnym wyjściem popisał się …. Piotr Florian – bramkarz na łopatkach a piłka w siatce. 3 – 0!

18’ – Podręcznikowa robinsonada w wykonaniu Filipa po dość dobrym uderzeniu gospodarzy – dodatkowo zniechęciła rywala do kolejnych prób.

21’ – GOL! Po wielu próbach odgwizdanych jako spalony wreszcie Szymon Kopacz wykonał to co potrafi najlepiej. 30m kurzu … a raczej wirującej trawy za Kopaczem i piłka w siatce. 4 – 0!

22’ – GOL! Na listę też wpisał się Jakub Filipczak który wykorzystał kolejną niefrasobliwość obrońców i wręcz ślamazarnym uderzeniem zaprowadził piłeczkę do siateczki. 5 – 0!

24’ – Bardzo niebezpieczny rzut wolny – piłka z 20 m śmigła tuż nad bramką Gorzela, który dla treningu wykonał podręcznikową robinsonadę. W sumie niezły ubaw. Ale symulka obrony pierwszorzędna.

27’ – Kolejny rzut rożny dla Bolesławca! Tym razem piłka wpada tuż pod poprzeczkę – kolejny raz Gorzel popisał się wspaniałą podręcznikową robinsonadą – zabrakło mu do piłkę gdzieś około metra. Prowadzimy już tylko 5 – 1!

31’ – GOL! Znakomite rozgranie piłki przez naszych zawodników – zaczęło się od Białego, potem Piła, Reif, Czaban, Kopacz – 25 m kurzu – dotyk Michała Czabanowskiego … i wystarczy. 6 – 1!

32’ – Czary w wykonaniu Dylewicza – Przyjął piłkę zamiast uderzyć, przepychał się z obrońcą zamiast podać, Położył bramkarza i … zaczekał aż ponownie wstanie …. Po czym zaparkował piłkę na słupku bramki rywala! Na ławce mieliśmy mocno zatroskane miny na tak fantastyczną pomysłowość rozegrania akcji … ale w kolejnej jego akcji było jeszcze radośniej – ale komentarz nie nadaje się do opublikowania (cenzura trenera).

33’ – GOL! Dobrze że mamy kilku chłopaków co dają wiarę i nadzieję że proste środki są najpiękniejsze. Znów sześć siedem podań praktycznie z pierwszej piłki – asysta Kopacza – bo tylko ON pomyka  jak antylopa – i drugi dotyk w polu karnym Michała Czabanowskiego zamienia się na kolejną bramkę. 7 – 1!

Pierwsza połowa – mimo tego że wiedzieliśmy że powinniśmy wygrać zawsze był cień niewiadomej czy chłopcy nie potraktują rywala lekceważąco – nic takiego nie miało miejsca mimo 5 minut rozgrzewki na początku spotkania – potem włączył się Florian swoim Pierwszym w karierze HatTrickiem – i już było po meczu. Bramki padały dość łatwo, a kilka z nich zdobyto po doskonałych rozegraniach tak długo ćwiczonych na treningach – aż się Trenerowi radosna mina wykreowała na twarzy. Oczywiście w pierwszej połowie najwięcej zabawy dał nam Popis Michała Dylewicza – i choć nie wpisał się na listę – a powinien – dał nam naprawdę najwięcej radości (ale nie o taką chodziło). Rezerwowi zostali wykorzystani – i mieli okazję się zaprezentował przez długi okres czasu. Rywal naprawdę był rozbity – i tylko z 10 odgwizdanych spalonych było przyczyną tak niskiego wyniku.

37’ – GOL! Jakub Białas – sam sobie zagrał, sam podał, sam wjechał w bramkę – czyli tak z 40 metrów rajdu. 8 – 1!

39’ – Biały chciał jeszcze kolejnej bramki ale do strzału z dystansu się ciut nie przyłożył – lekko ponad bramką.

41’ – Orzech wylatuje na 3 minuty za „brutalny” Faul na przeciwniku …. któremu marzyło się wejść w nasze pole karne – trafił w naszej obronie na kawał „piiiiiii”

45’ – GOL! Atakujemy bramkę pomysłowo i z polotem – tyle że Gospodarze parkują w polu karnym wszystkie wraki jakie na wiosce mogli znaleźć – więc Piotr Madej na 16m przymierzył kulturalnie w długi rożek tak aby piłeczka nad tym towarzystwem przeleciała. 9 – 1!

46’ – Florian sam na sam z bramką – ale jak nie trafił pozostanie dla nas zagadką

47’ – Niedział sam na sam z siatką w bramce i …… no właśnie przebił w tej akcji Floriana!

52’ – GOL! Wreszcie udana próba strzału, tym razem Dominik Piła na wpisał się na listę po uderzeniu z około 14m w zamieszaniu pod bramkowym.

63’ – GOL! Szymon Kopacz „Need For Speed” albo „struś pędziwiatr” zaprowadził piłkę do siatki mijając wszystko co próbowało się przylepić. Prowadzimy 11 – 1!

66 – Czaban bliski szczęścia ale piłka po uderzeniu głową trafia w zniechęconego już bramkarza gospodarzy.

68’ – Wrzutka z wolnego lecz Kopacz zamiast skoczyć do piłki … nie wiedzieć czemu klęknął – i piłka przeleciała nad bramką.

70’ – Reif wyciął przeciwnika w naszym polu karnym! A karny dobrze wykonany więc Szczepan nie miał nic do powiedzenia. Wygrywamy 11 – 2!

Koniec

Pewne Zwycięstwo! Bardzo dobra gra naszych zawodników – zero lekceważenia – Profesjonalne podejście do obowiązków naszej wyjściowej jedenastki – Po prostu zrobili to co należy – Brawo. Przeciwnik niestety nie był rywalem który gotowy był na rywalizację – szkoda chłopaków z Bolesławca bo dostali tęgie lanie, a jakby podsumować, że odgwizdano na naszych zawodnikach ze 30 spalonych (z tego pewnie 1/3 z kapelusza) to wynik dobiłby do 20-stki! Nasze rezerwy mogły w dniu dzisiejszym zaprezentować się z możliwie jak najlepszej strony – i jeśli chodzi o nasze spostrzeżenia najlepiej wypadli  w trakcie tego meczu w kategorii „z ławki” Piotr Madej i Mateusz Szczerba. Jeszcze raz Chłopaki Wam Gratuluję dobrej gry – mieliście okazję meczowo sprawdzić sobie te rozegrania które szlifowane są od tygodni – wykonywaliście je wielokrotnie i co najważniejsze przyniosły oczekiwane efekty – Wierzymy że końcówka sezonu będzie nasza – a wszystko jest w Waszych Młodych Głowach – zachowajcie ten duch zespołowości do ostatniego meczu jesiennej kolejki a osiągniemy znacznie więcej niż przed sezonem mogliśmy planować. Już w środę na własnych śmieciach przybędzie trudny rywal Olimpia Kamienna Góra – która jest naszym sąsiadem w tabeli ligowej. Jesteśmy pewni że zaprezentujecie ogromną siłę walki, zaangażowania, nieustępliwości i taktycznego rozsądku w grze – a wynik nas wszystkich zadowoli! Liczymy na Was i sprowadzimy tłumy, aby mogli to podziwiać!